Prison Break. wiersz dla Sary Tancredi

Autor: Kajtek Herdyński, Gatunek: Poezja, Dodano: 01 stycznia 2011, 04:51:35

jakaś zgarbiona pijaństwem laska wskakuje na plecy

łysego kolesia - obserwuję głównie jej sarnie nogi

 

tyle z dziewczyn

w sylwestrową noc stoję w drzwiach mojego śmierdzącego

wsią domu

 

powiew ogona zamiast zwykłego machnięcia

kiedy powiew kojarzy się z ulgą

u berrymana nie ma ulgi jest tylko odruch

jak każdy nasz oddech

kiedy umieramy

 

nasza śmierć nie mieści się w antologii

nasza śmierć nie jest zagraniczna i nikt jej nie tłumaczy

lepiej niż pies który przystaje patrzy

 

kłapie i znika

żaden gin żaden szampan żadna

parafraza

 

wieloznaczność

zażenowana euforia

pustej butelki

 

niezły układ

Komentarze (11)

  • w ogóle nie piszę takich wierszy i raczej nie lubię, ale ostatnio - sprowokowany niejako przez Pana J.S. - czytałem sporo berrymana, a dziś oglądałem prsison break i napisałem... może to kicha, nie znoszę ocierania się o banał i pretensjonalność a tu chyba się własnie ocieram ;)

  • do książki bym tego na pewno nie włożył, sęk w tym, że pisanie takich tekstów przychodzi zbyt łatwo, podejrzanie łatwo, prawie jak pierdnięcie...

  • u Pana J.S. wlasnie dwie godziny po polnocy, wrocil ze spaceru by popatrzec na wielka rzeke w miejscu gdzie slone wody przyplywu rezygnuja z wdzierania sie w glab ladu i czyta wynik tego co Pan K.H. nazywa prowokacja; nie potrafie ocenic wiersza jako calosci, inni zrobia to lepiej, ale trojwiersz " nasza smierc nie miesci sie w antologii ... pies ktory przystaje patrzy" jest moim zdaniem swietny; zaczyna sie nowy rok pisania wierszy--oby byly jak najlepsze

  • a czytanie Berrymana nie jest chyba czyms co nalezaloby spisac na straty--czlowiek z pewnoscia nieco psychicznie pokrzywiony ale czesto ocierajacy sie o genialnosca

  • dobre.

    • Nata Re
    • 01 stycznia 2011, 17:15:06

    Kajtek ja przepraszam moja opinia "nie wymaga korekty" to przypadek (kilkło się przypadkiem),teraz czuję się zobowiązana wypowiedzieć, czytam ten wiersz kolejny raz... jest trudny, ale wracam, żeby zrozumieć, stanowczo nie moje tryby.

  • powiew ogona? w dodatku kojarzący się z ulgą i w kontekście smrodu?
    To zamierzone? :-)

    Ogólnie wiersz nie przekonuje mnie.
    Pozdrawiam

  • 'powiew' kojarzy się z ulgą, jak 'powiew świeżości', ale machanie ogonem wcale się z powiewem nie kojarzy, właśnie o to chodzi - na marginesie lektury jednego z sommerowskich tłumaczeń berrymana, gdzie 'wag' przetłumaczone jest jako powiew. mnie też nie przekonuje, nie do końca, to taki eksperyment bardziej, ciekawy byłem opinii, dzięki.

  • mnie przekonuje, wchłonął mnie. najbardziej ujęła mnie część, że nasza śmierć nie mieści się w żadnej antologii, nie jest zagraniczna. dla mnie bardzo dobry. wszystkiego najlepszego w nowym roku! pieknych wierszy ;-)

  • Coś w tym jest. Trudno mi to zdefiniować, ale czytam 3 raz.

    • Nata Re
    • 07 stycznia 2011, 18:34:57

    dziś -> nie wymaga korekty

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się